Niezwykła lektura o sumieniu

Książka, która skłania do refleksji

Napisana przez Fiodora Dostojewskiego “Zbrodnia i kara” jest niezwykłą opowieścią o istnieniu zła. Uniwersalne przesłanie przekazane w skomplikowanej, bardzo realistycznej formie czyni tę książkę prawdziwym arcydziełem. Od lat znajduje się ona w kanonie lektur szkolnych i naprawdę warto przeczytać całość, a nie ograniczać się jedynie do streszczenia. Jej czytanie wywoła u odbiorcy wiele sprzecznych myśli. Zarówno współczucie, jak i nienawiść do głównego bohatera. W książce znaleźć możemy bowiem bardzo ciekawy obraz ludzkiej psychiki.

Czy można usprawiedliwić zbrodnię?

Książka Dostojewskiego zaprasza nas do rozważań o istnieniu obiektywnej moralności. Główny bohater student Raskolnikow cierpi z powodu biedy. Staje się coraz bardziej zrozpaczony, kiedy dowiaduje się, że dla pieniędzy jego siostra musi poślubić naprawdę okropnego człowieka. Na ulicach miasta spotyka równie biednych ludzi. Zmartwienie brakiem pieniędzy towarzyszy mu codziennie. W końcu zaczyna rozmyślać nad zabójstwem lichwiarki Alony Iwanowej. W zamian za pieniądze zabiera ona wartościowe przedmioty wielu mieszkańcom miasta. Student dochodzi do wniosku, że jej życie szkodzi innym i lepiej dla wszystkich byłoby, gdyby nie żyła. Zaczyna tłumaczyć sobie, że zamordowanie jej nie byłoby złe, bo przysłużyłoby się ludzkości. W końcu decyduje się na jej zabicie. Od tego momentu możemy obserwować wyrzuty sumienia budzące się w bohaterze.

Powieść o psychice

Mimo tematu przestępstwa oraz śledztwa, “Zbrodnia i kara” nie jest kryminałem. Jest opowieścią o psychice człowieka, który przeżywa wewnętrzną walkę ze samym sobą. Najpierw przypisuje sobie prawo do odebrania życia lichwiarce, później przemienia się. Odkrywa istnienie obiektywnej moralności. Zabójstwo zawsze jest złe. Wykonana przez Raskolnikowa zbrodnia budzi w nim ogromne wyrzuty sumienia. Nie może normalnie funkcjonować bez poniesienia odpowiednich konsekwencji. Wewnętrznie czuje, że zrobił coś złego i nic nie może tego usprawiedliwić.

Zbrodnia i kara – a co, jeśli to właśnie mnie wolno więcej?

Napisanie książki ponadczasowej z zasady nie jest rzeczą łatwą. Czasy się w końcu zmieniają, ludzie z resztą też, a problemy tracą na aktualności. Są jednak historie, które poruszają tematy tak głęboko i nierozerwalnie związane z istotą ludzkości, że nieprzerwanie fascynują kolejne pokolenia. Taką właśnie opowieścią jest Zbrodnia i kara pisarza Fiodora Dostojewskiego.

Równość to wymysł tchórzy

Bohaterem powieści jest były student prawa, Rodion Romanowicz Raskolnikow. To zbuntowany młody chłopak o bardzo silnych przekonaniach; osią całej historii staje się jego teza, że tzw. “jednostka wybitna”, ma prawo zabijać, bo jej geniusz usprawiedliwia wszelką zbrodnię. Morderstwo ma się więc stać rodzajem swego rodzaju sprawdzianu odwagi, ostatecznym dowodem na to, czy się taką jednostką faktycznie jest. Rodion, jak nie trudno się domyślić, rości sobie prawo do bycia taką ponadprzeciętną osobą. Dowieść swojej wyższości zamierza zabijając bogatą lichwiarkę, uznaną przez niego za jednostkę zbędną dla społeczeństwa, której śmierć przyczyni się zarazem do poprawienia jego złej sytuacji finansowej. Rodion, jak przystało na jednostkę wybitną, starannie opracowuje plan morderstwa. Nie spodziewa się, że zrządzenie losu pozwoli mu dowieść swej “odwagi” więcej niż raz…

Bo ta książka to jakaś taka inna jest

Tak się składa, że Zbrodnia i kara była moją lekturą w ogólniaku. Powiedzmy to sobie szczerze: czytanie książek z uparcie nieaktualizowanego spisu lektur nie należy z reguły do ulubionych zadań uczniów. Zbrodnia i kara od zawsze stanowiła jednak wyjątek na liście pozycji straszących przydługimi opisami przyrody, lamentami i innymi potopami. To pozycja, po którą nawet wybredna młodzież sięga z autentycznym zainteresowaniem. Dostojewski stworzył po prostu historię, z którą identyfikuje się każdy człowiek, bo czy jest coś bardziej ludzkiego niż przekonanie o własnej wyjątkowości? O tym, że to właśnie my wiemy lepiej?

Niemal sto sześćdziesiąt lat po swojej premierze Zbrodnia i kara pozostaje jednym z najbardziej niesamowitych literackich studium ludzkiego umysłu. Wyjątkowo zgodzę się z moją starą listą lektur: pozycja obowiązkowa dla wszystkich.

 

”Zbrodnia i kara” F. Dostojewskiego powieścią o kobietach

Fiodor Dostojewski jest znanym na całym świecie pisarzem rosyjskim dzięki powieści pt. ”Zbrodnia i kara” dostępnej na www.taniaksiazka.pl. To monumentalne dzieło psychologiczne jest szczegółową analizą psychiki zbrodniarza-Rodiona Raskolnikowa. Ogólne przesłanie tej powieści prowadzi do konkluzji, że każda zbrodnia, nawet ta wytłumaczona za pomocą rozumu i odpowiedniej idei, zostanie pomszczona przez sumienie tkwiące w każdym człowieku. Ale oprócz tego oczywistego wniosku, warto zwrócić uwagę na postaci kobiece tej powieści, bez których byłaby ona niepełnym portretem człowieka w ogóle.

Zło w czystej postaci – stara lichwiarka

Dostojewski w swojej powieści kreśli obraz złego człowieka, któremu przypisane zostały najgorsze cechy charakteru. To stara lichwiarka-Alona Iwanowna, która wykorzystuje ludzi do wzbogacenia się i czyni to bez skrupułów. Bezwzględnie traktuje swoją przyrodnią siostrę-Lizawietę, nad którą się znęca psychicznie i fizycznie. Nawet wygląd staruchy jest odstręczający. Jej oczy przypominają szczura, ma tłuste włosy, szyja przypomina kurzą łapkę, nigdy się nie uśmiecha. Tą kreacją kobiecą Dostojewski uświadamia, że źli są nie tylko mężczyźni. Niegodne czyny w powieści popełniają nie tylko stary Marmieładow czy Łużyn, ale też kobieta-Alona.

Dobre dusze – Dunia i Pulcheria

Przeciwieństwem starej lichwiarki są Dunia i Pulcheria, czyli siostra i matka głównego bohatera powieści. Kobiety te poświęcają się dla Rodiona. Matka odsyła mu do Petersburga każdy grosz, czasem woli mniej zjeść, byle tylko jej dziecku dobrze się powodziło. Gdy Pulcheria odwiedza syna w jego petersburskim pokoju, ten przypomina jej trumnę, Jest jej bardzo ciężko na myśl, że jej ukochany Rodion musi mieszkać w tak nędznych warunkach. Podobną postacią jest Dunia. Siostra Raskolnikowa jest zdecydowana wyjść za mąż za Łużyna tylko po to, by jej brat mógł zrobić karierę prawniczą i żyć na odpowiednim poziomie finansowym. Znosi wszelkie upokorzenia ze strony narzeczonego, byle tylko Rodion miał otwarte drzwi do kariery. Dunia i Pulcheria kierują się miłością, idą za głosem serca. To pozytywne postaci, które szczęście bliskich cenią bardziej niż własne.